Naturalny kolagen na skórę

Wpływ odżywiania na popęd płciowy znany jest niemal od zarania ludzkości. Do dziś funkcjonują obiegowe opinie na temat poszczególnych pokarmów. Niektóre z nich są jedynie mitami, inne przesądami, ale są i takie, które mają naukowe podłoże. Świadomość żywieniowa społeczeństwa powoli staje się coraz większa. Dobrze jest więc zaznajomić się z tym, jakie produkty żywieniowe warto dodać, a jakich unikać w naszej diecie, aby cieszyć się lepszym życiem seksualnym.

Czy zła dieta zabija Twoje libido

Dieta a popęd seksualny

Zarówno żywienie, jak i popęd seksualny znajdują się na najwyższym stopniu w hierarchii potrzeb organizmu, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Jednak w przeszłości względy obyczajowe nakazywały odmienny sposób odżywiania obu płci. Tradycyjnie zatem pokarmy mięsne, uważane za „ciężkie” i wzmagające popęd seksualny, były pokarmami dla mężczyzn. Natomiast strawa lżejsza miała wpływać na panowanie kobiet nad własnymi potrzebami seksualnymi. Dlatego pożywienie naszych przodkiń zawierało śladowe ilości mięsa lub było go zupełnie pozbawione.

Dziś już nikt nie promuje tego typu nawyków żywieniowych, aczkolwiek w niektórych środowiskach można spotkać się z ich pozostałościami, choć w innym kontekście. Posiłki o większej zawartości mięsa w niektórych domach przeznaczane są jako „dające siłę” dla mężczyzn i dzieci, zaś kobiety zadowalają się jego mniejszymi porcjami.

Tymczasem dieta, biorąc pod uwagę popęd płciowy, ma przede wszystkim dostarczyć organizmowi składników odżywczych, regulujących poziom odpowiednich hormonów, witamin i minerałów, jak również sprzyjających utrzymaniu właściwej masy ciała. Zarówno nadwaga i otyłość, jak również nadmierna szczupłość mają negatywny wpływ na libido i na płodność. Ponadto nadmierna masa ciała utrudnia współżycie.

Substancje regulujące popęd płciowy

Siła libido zależy od szeregu substancji, wśród których do najważniejszych należy zaliczyć:

  • Cynk – jeden z najważniejszych pierwiastków stymulujących wytwarzanie nasienia, a u kobiet wspomagających popęd seksualny. Niedobór cynku może doprowadzić do impotencji i zaburzeń płodności. Dobrymi źródłami tego pierwiastka są: pieczywo pełnoziarniste, ryż brązowy, chuda wołowina i jagnięcina, mięso indycze, ryby morskie, jajka, małże (zwłaszcza ostrygi) i pestki dyni. Lepiej przyswajany jest cynk pochodzący z produktów zwierzęcych;
  • Selen – odpowiada za jakość nasienia i żywotność plemników. U mężczyzn połowa zasobów selenu znajduje się w jądrach, a wydalana jest wraz z nasieniem. Można go znaleźć m.in. w rybach śledziowatych, brokułach, płatkach owsianych i otrębach, mleku i jego przetworach;
  • Witamina A – wspomaga produkcję hormonów płciowych, tak męskich, jak i żeńskich. Znajduje się w nabiale, rybach, zielonych warzywach i jajkach;
  • Witamina B1 – odpowiada za przemianę materii w organizmie i produkcję energii, co ma wpływ również na poziom libido. Znajdziemy ją w zbożach, roślinach strączkowych, orzechach i ananasach;
  • Witamina C – jest katalizatorem, ułatwiającym przyswajanie żelaza z pokarmu, ma też działanie uodparniające. Gromadzi się głównie w nadnerczach, które produkują hormony, mające istotny wpływ na popęd płciowy i natężenie orgazmu. W witaminę C obfituje m.in. natka pietruszki, pomidory, owoce cytrusowe;
  • Witamina E – jest silnym antyoksydantem, chroniącym nasienie i komórki jajowe przed szkodliwymi czynnikami, wspomaga regenerację tkanek i poprawia krążenie, co jest istotne z punktu widzenia osiągania wzwodu. Źródłami witaminy E są oleje – lniany, słonecznikowy, z pestek dyni, ponadto orzechy, awokado i migdały.

Substancje osłabiające libido

Oprócz składników pokarmowych, sprzyjających popędowi płciowemu, istnieją także jego wrogowie. Oto pokarmy które najlepiej jest ograniczyć jeżeli chcemy mieć udane życie seksualne:

  1. Cukier – jest największym nieprzyjacielem libido. Udowodniono, że spożycie przez zdrowego mężczyznę 75 gramów glukozy obniża u niego poziom testosteronu aż o 25 procent, będąc jednym z najskuteczniejszych zabójców męskiego libido. Z kolei u kobiet nadmiar cukru prowadzi do suchości pochwy i w rezultacie do bólu przy stosunku, co oczywiście przyczynia się do spadku popędu. Słodziki na bazie aspartamu również wpływają niekorzystnie, bowiem obniżają poziom dopaminy i serotoniny, potocznie zwanymi hormonami szczęścia. Dlatego należy wystrzegać się nadmiaru słodyczy, w szczególności słodkich napojów gazowanych, zawierających ogromne ilości cukru lub sztucznych substancji słodzących.
  2. Alkohol – wbrew obiegowym opiniom wcale nie zwiększa popędu. Spożywany regularnie osłabia go, prowadzi u mężczyzn do trudności w osiąganiu i utrzymaniu erekcji, a u kobiet tłumi doznania, uniemożliwiając osiągnięcie orgazmu. Oczywiście nikomu nie zaszkodzi kieliszek czerwonego wina „przed”, poprawiający krążenie. Niech to jednak będzie tylko jeden kieliszek.
  3. Kawa – spożywana w nadmiarze może spowodować tzw. zmęczenie adrenalinowe, które silnie tłumi popęd płciowy. Ponadto wraz ze wzrostem stężenia kofeiny we krwi rośnie poziom hormonów stresu, a zbyt duże ilości wypijanej kawy powodują bezsenność. Ta zaś skutkuje spadkiem poziomu testosteronu. Dlatego kawę powinno się pić rankiem, bądź w ciągu dnia, ale na pewno nie wtedy, kiedy mamy w planach romantyczną randkę.
  4. Soja – zastępuje wegetarianom pokarmy mięsne. Jeżeli spożywana jest w rozsądnych ilościach, nie ma żadnego wpływu na libido. Soja zawiera jednak fitoestrogeny – substancje pochodzenia roślinnego, działające podobnie jak żeński hormon płciowy estrogen. Stymulują one prawidłowe funkcjonowanie jajników, mają także działanie przeciwnowotworowe – mężczyzn chronią przed rakiem prostaty, natomiast kobiety przed guzami jajnika. Niestety, obniżają libido (u obu płci) oraz poziom testosteronu u panów.
  5. Produkty wysokoprzetworzone – dania gotowe w słoikach, puszkach, zupy w proszku, dania typu instant, itp. zawierają duże ilości soli, cukru, sodu oraz konserwantów. Najbardziej szkodliwy jest nadmiar sodu (a tego typu żywność „wzbogacana” jest benzoesanem sodu) przy niedoborze potasu. Sód spowalnia dopływ krwi do narządów płciowych, powodując zaburzenia erekcji u mężczyzn i obniżając libido u kobiet. Generalnie nadmiar chemii w pokarmie jest szkodliwy dla zdrowia, w tym dla sprawności seksualnej.
    Ważny jest też dobór produktów i sposób przyrządzania posiłków. Potrawy smażone w głębokim tłuszczu (frytki), tłuste mięsa i wędliny, chipsy, itp. mogą wywołać szereg zaburzeń w gospodarce hormonalnej. W wielonienasyconych kwasach tłuszczowych znajdują się wolne rodniki, których nadmierne nagromadzenie w organizmie osłabia libido, a także sprzyja nowotworom. Warto zatem przygotowywać posiłki bez tłuszczu lub stosować minimalne jego ilości, a olej słonecznikowy, lniany i oliwę z oliwek spożywać na surowo jako dodatek do sałatki.

Wielu z nas zmiana diety kojarzy się z wyrzeczeniami oraz głodem, co wcale nie musi być prawdą. W przypadku chęci poprawy naszego libido nie trzeba zupełnie wywracać do góry nogami nawyków żywieniowych. O ile zachowamy umiar w spożywaniu dań obniżających libido, a jednocześnie postaramy się urozmaicić dietę pokarmami, które dodatnio wpływają na nasz popęd seksualny, bardzo szybko zauważymy poprawę, nie tylko naszego życia seksualnego, ale także ogólnego zdrowia i samopoczucia.

Autor:

Natalia Setecka – blogerka pisząca o sprawach intymności oraz seksu, a także propagatorka zdrowego trybu życia, aktualnie pracująca dla Sklep-Intymny.pl – ekspertów w dziedzinie poprawy jakości życia seksualnego wśród Polaków.

Artykuł sponsorowany

Rehabilitacja Wrocław